Wypad do Petrohradu
W marcu biecego roku odby si wyjazd do Petrohradu (Czechy) na tamtejsze baldery; skad by mocno zabawowy - Waldek Mazurek, Marcin Dbrowski i Kuba Jaworski… Na miejsce dotarlimy cakiem sprawnie korzystajc z sieci drogowej naszych zachodnich ssiadw. Najwiksz bolczk okazao si znalezienie noclegu, jako e kamping polecany nam przez Czechw okaza si by nieczynny. Na szczcie wynajlimy may lokalik od przemiych autochtonw w niedalekiej odlegoci od Petrohradu - a konkretnie w miejscowoci Lubenec.
Zaraz po rozlokowaniu si udalimy si na may rekonesans. - To, co nas urzeko w tym rejonie, gdy pierwszy raz go odwiedzilimy, to ilo gazw. Ju sam klimat polany, przez ktr trzeba przej, zmierzajc w stron wzgrz, zapowiada, e w lesie dzieje si co niesamowitego. I rzeczywicie, wchodzc coraz gbiej, zaczy si pojawia niemiae kamyki, w miar jak teren robi si coraz bardziej stromy, byo ich coraz wicej i wicej. Bloki zbudowane s z twardego, do ostrego granitu, oferujcego rewelacyjne tarcie; skaa jest dobrze urzebiona, wystpuj krawdki, dziurki, rysy, wystajce kwarcowe dzibki, odpknite “petwy”, oblaki, itd. - Innymi sowy, dla kadego co miego
Niewtpliwie najwikszym kopotem w Petrohradzie - przynajmniej na pocztku - jest orientacja w terenie; aczkolwiek po dwch dniach obcowania z terenem poruszalimy si po rejonie cakiem sprawnie. Niemniej odnalezienie niektrych problemw i minirejonw okazao si dla nas zadaniem niewykonalnym - by moe nastpnym razem bdzie lepiej. Jedn z przyczyn takiego stanu rzeczy jest ogromne nagromadzenie gazw - w duej mierze niezagospodarowanych. - W chwili obecnej odkryto ponad 600 blokw, na ktrych wytyczono grubo ponad 1500 rnorodnych linii, z czego 1/3 to drogi wspinaczkowe, a 2/3 to buldery - od kilkuruchowych przystawek, po dugie i wysokie problemy duego ryzyka. Praktycznie co tydzie powstaje co nowego; potencja tego rejonu jest tak ogromny, e nawet lokalsi nie nadaj z dokumentacj tego, co ju istnieje…
Najwaniejsz rzecz jest zaapanie tego jak poszczeglne minirejony maj si do siebie i jak si midzy nimi przemieszcza; potem zostaje ju tylko delektowa si wspinaniem (nawet jeli nie jestemy przekonani jak przystawk waciwie robimy)… W tym uroczym zaktku Europy spdzilimy 5 dni, co - jak zgodnie uznalimy - jest zbyt krtkim okresem na blisze zaznajomienie si z tym rejonem. Wyjedajc obiecalimy sobie, e jeszcze tu zawitamy - zapewne nie raz, i nie dwa… Po wicej informacji i przewodnik po rejonie najlepiej jest si uda na stron www.lezec.cz. Zdjcia z naszego wyjazdu do obejrzenia w galerii…
PS: Fragmenty tekstu pisane kursyw pochodz z artykuu Arka Kamiskiego opisujcego swoje wraenia z Petrohradu. W tyme artykule jest rwnie gar informacji praktycznych - polecam!